Sigma 300-600 4 DG OS Sports – część druga
9 miesiący temu testowałem ten obiektyw i napisałem recenzję. Zaznaczyłem w niej: „Pytanie nie brzmi czy go kupię, tylko kiedy i którą nerkę oddam.” Na szczęście obyło się bez oddawania nerki – ale obiektyw trafił do mojej torby.
Dziś chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami po zakupie i dłuższym użytkowaniu. To swoiste rozszerzenie recenzji, którą opublikowałem w marcu tego roku. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście – zapraszam:
Spis treści
- Wstęp
- Ostrość
- Plastyka
- Szybkość i Celność
- Zakres
- Filmowanie
- Waga
- Megadap Pro+
- Współpraca z Telekonwereterem
- Filtry drop-in
- Porównanie z innymi tele f/4
- Przydatne ustawienia
- Użytkowanie
- Podsumowanie
- Przykładowe zdjęcia
- RAW
Publikuję tę recenzję w okresie świąt Bożego Narodzenia, dlatego życzę Ci, Drogi Czytelniku, wszystkiego najlepszego na święta. Dużo zdrowia i wymarzonych prezentów pod choinką.

Wstęp
Należę do grona szczęśliwców, którzy otrzymali swój egzemplarz zaraz po uruchomieniu sprzedaży – mimo że jej start był kilkukrotnie przekładany. Wydaje mi się, że opóźnienia wynikały z konieczności uruchomienia produkcji, przestawienia linii oraz ogromnego zainteresowania tym modelem. Pamiętajmy, że Sigma to niewielka, rodzinna firma, która nie jest w stanie jednocześnie produkować wszystkich obiektywów ze swojej oferty.
Trzeba więc było uzbroić się w odrobinę cierpliwości. Ale gdy tylko odebrałem obiektyw, cała przeszłość natychmiast przestała mieć znaczenie :) Jak widzicie, obiektyw jest już w maskowaniu. Trochę traci przez to na wyglądzie, ale przecież nie będę biegał po lesie z tak rzucającym się w oczy sprzętem :)
Ostrość
To szkło jest ostre w całym zakresie ogniskowych. Technologia poszła na tyle do przodu, że Sigma 300-600 4 jest ostrzejsza od niektórych stałek, np. Sony 600 4 GM czy Nikkora Z 400 4.5. Wystarczy zerknąć na pełną klatkę i obiekt znajdujący się przy krawędzi kadru.
Z czego wynika ta ostrość? Głównie dlatego, że Sigma jest nowszą konstrukcją, projektowaną pod wysoką rozdzielczość (sensory 45MP-60MP i więcej). Wykorzystuje nowoczesne szkła niskodyspersyjne (FLD, SLD), elementy asferyczne oraz zaawansowane powłoki antyrefleksyjne, które skutecznie redukują aberracje, flary i „mleczność”.
Dzięki precyzyjnej korekcji krzywizny pola, astygmatyzmu i komy, obiektyw zachowuje ostrość od centrum aż po krawędzie kadru, działając jak stałka.
W skrócie: jest znacznie nowszą konstrukcją, korzysta z nowoczesnych narzędzi projektowych i wysokiej jakości szkieł, została zaprojektowana bez kompromisów, pod maksymalną rozdzielczość. Pamiętajmy też, że optyka – tak jak wszystko – z czasem się starzeje, a 600 GM to szkło z 2019 roku. Na samym dole dodałem zestaw RAW, aby każdy sam sobie wyrobił zdanie, tu nie ma co ukrywać.
Plastyka
Dżizas, krajst. Absolutnie kocham plastykę tego szkła. F/4 na supertele robi przeogromną różnicę. Podziękujmy nowoczesnej konstrukcji optycznej, soczewkom niskodyspersyjnym i elementom asferycznym – oczywiście one same w sobie nie tworzą plastyki, ale poprawiają jej estetykę, niwelują aberracje i kolorowe obwódki, sprawiając, że nieostre obszary są bardziej przyjemne dla oka.
Samemu konstruktorowi należy się podwyżka i beczka sake, ale póki co musi mu wystarczyć: arigatō gozaimasu! Swoją drogą chętnie bym poznał tego fachurkę.
Dzięki połączeniu teleobiektywowej perspektywy z jasnością f/4 zdjęcia zyskują trójwymiarowy charakter, a każdy detal głównego motywu pozostaje wyraźny i przyjemny dla oka. Nie ma mowy o agresywnym bokehu.
I nie, nie ma tu sztucznie zblurowanego tła w lr/photoshopie jakiego pełno teraz na fotach wildlife. To 100% bokeh ze szkła. Bardzo przyjemnie się obrabia te pliki. Są miękkie, plastyczne, z ostrym głównym motywem. Typowo jak dla tele stałek klasy 500 4 i 600 4.
Szybkość i Celność
Phi, też mi coś. Prędkość zimorodka to około 40-45 km/h w locie nurkującym, a w wodzie porusza się z prędkością do 1-2 m/s podczas pochwycenia ryby. 2 metry na sekundę…
A co powiesz, Drogi Czytelniku, na to, że Sigma 300-600 4 jest w stanie go złapać nawet na aparacie do niej nieprzeznaczonym – czyli na Nikonie Z9, i to przez adapter Megadap Pro+? Takiego wyczynu nie grali w żadnym filmie… do dziś :)
Jestem pod wrażeniem tej szybkości – mimo że używam adaptera, daje po garach i nie ma się czego wstydzić. A jak z celnością? Przerobiłem już sporo obiektywów i aparatów różnych marek i powiem tak: w większości sytuacji to ja byłem odpowiedzialny za nieostre zdjęcia. Albo wybrałem się w złe warunki, czyli termika nie pozwoliła zrobić ostrego zdjęcia, albo ustawiłem zły tryb AF.
Na przykład na Soniaczu A1 II potrafiłem zmisować lecącego ptaka na tle lasu – gdybym wybrał śledzenie obiektu, zapewne byłoby inaczej, ale że wybrałem wykrywanie ptaków, wyszło, co wyszło.
Nie ma systemu, który trafia w 100% – nie oszukujcie się i nie spierajcie o to w necie. Jest zbyt wiele czynników, które wpływają na działanie AF. Ten sam zestaw może być celny i kompletnie niecelny, jeśli warunki będą niesprzyjające – na przykład, gdy fala ciepła przeleci przed obiektywem i cała seria pójdzie w śmieć.
Zauważyłem na grupach, że wiele osób pyta, czy ich obiektyw jest zepsuty, bo zdjęcia wychodzą mydlane. W 99% przypadków to kwestia termiki. Prosty przykład: zestaw Nikon Z9 + Nikkor 800 PF wypluł mi coś takiego o 6 rano.
I co, mam lecieć do serwisu, bo się spsuł obiektyw/aparat? No nie, trzeba wziąć majdan i pójść z tej miejscówki w diabły i wrócić w innym czasie, bo na termikę mocnych nie ma, szanowni państwo.
300-600 na Z9 też czasem misuje, podobnie jak inne natywne obiektywy, aczkolwiek wydaje mi się, że Nikkor 24–70 2.8 S misuje częściej – to chyba najbardziej niecelne szkło w Nikonie :). Więc jeśli miałbym porównywać celność 300-600 na tle natywnych Z, to umieściłbym go wyżej od Z 24-70 2.8 S i niżej od 600 TC. Oczywiście z mojego doświadczenia, które może się różnić od Twojego.
Generalnie dawno przestałem się przejmować tą celnością, bo to jest i tak poziom o niebo wyżej niż to, co prezentowały lustrzanki klasy D5. Matko Boska, tam to dopiero było niecelnie – jak nie BF, to FF… Przeglądam teraz te stare swoje zdjęcia i za głowę się łapię, 1/3 zdjęć nieostra z imprezy i ja to klientowi dawałem? Nie! nie pokaże Wam tych zdjęć, wstyd jak diabli.
Pokażę Wam za to serię z lądowania drapola. Wszystkie w punkt na Z9 + Sigma 300-600 4.
Zakres
Sam zakres 300-600 nie jest jakoś imponujący w porównaniu np. do 60-600. Jednak w połączeniu ze stałym światłem f/4 całkowicie zmienia reguły gry i wtedy staje się naprawdę imponujący. Pozwala on na płynne przechodzenie od długiego teleobiektywu do ekstremalnego supertele bez konieczności zmiany sprzętu, co ma kluczowe znaczenie przy dynamicznych i nieprzewidywalnych scenach.
Stała przysłona f/4 zapewnia dobrą kontrolę nad głębią ostrości oraz wysoką jakość obrazu nawet przy słabszym oświetleniu, a także ułatwia pracę z krótszymi czasami naświetlania. Taki zakres czyni obiektyw bardzo uniwersalnym narzędziem dla prosów, którzy potrzebują zasięgu i elastyczności w terenie.
Gdy ktoś będzie podłączał TC, aby sięgnąć obiekt, ja w tym czasie przekręcę pierścień zoomu i zrobię 100 zdjęć.
Filmowanie
Jak wiadomo, Sigma 300-600 nie ma funkcji ostrzenia podczas zoomowania. W filmie trochę brakuje mi tej opcji. Można to jednak obejść – po prostu nie uruchamiać AF w trakcie zoomowania :). Czyli ustawiamy AF-C bądź AF-S na obiekcie, puszczamy przycisk AF i zoomujemy. Oczywiście działa to tylko na obiektach, które nie poruszają się do przodu czy tyłu.
Poniżej parę filmów z 300-600.
Waga
Tak, tak, 300-600 f 4 jest ciężka. No i co z tego? Ano to, że jeśli jesteś chuchrem albo 70-letnim dziadkiem, to nie jest szkło dla Ciebie – chyba że będziesz ciągnąć je na wózeczku. Ale jeśli jesteś w kwiecie wieku, spokojnie dasz radę.
„A nie mogli zrobić lżejszego obiektywu?” – ktoś zapyta. No pewnie mogli, tylko wtedy przyczepiłbyś się jeden z drugim do braku ostrości, potężnej winiety i ciemnego światła, bo f/5.6. Tak miałbyś wtedy lżejsze szkło, tylko jakim kosztem. Całe mięso jakie daje szlag by trafił.
Z pomocą przyjdzie monopod lub trójnóg z głowicą. Nie ma się czego wstydzić – to normalna praktyka przy superteleobiektywach. Ja w tej chwili używam monopodu Gitzo GM4552L do szybszych zmian miejscówek bądź, jeśli mam nasiadówkę: trójnogu z głowicą Nitrotech 612, która ma płynną przeciwwagę, co jest mega ważne przy filmowaniu – gdy pochylimy zestaw, nie leci on w dół, tylko zostaje tam, gdzie go ustawiliśmy.
Do przenoszenia Sigmy 300-600 używam paska naramiennego, który jest do niej na stałe podpięty. Czasami korzystam też z dołączonego plecaka. Szkoda tylko, że Sigma nie zaprojektowała go wyższego, tak aby pomieścić obiektyw zapięty razem z body. No kurde, te dodatkowe +5 cm naprawdę by nie zbawiło, a za to bardzo pomogłoby przy przenoszeniu zestawu. To taka łyżka dziegciu.
Megadap Pro+
Megadap Pro+ to następca udanego modelu Megadap Pro. Jakie są różnice? Przede wszystkim nowa wersja jest solidniej zbudowana i bardziej wytrzymała. Pojawiło się uszczelnienie oraz osłonięto główne styki elektryczne. Zastosowano także nowy pierścień i sprężynę, które poprawiają stabilność przy pracy z ciężkimi obiektywami takimi jak 300-600 4.
Starsza wersja potrafiła się czasem zablokować z powodu luzów na stykach, co wymagało restartu aparatu. W nowym modelu tego problemu póki co nie zauważyłem. Całość działa teraz naprawdę bardzo dobrze – mocowanie jest ciasne i precyzyjne, szczerze preferuję je zamiast FTZ. Zresztą FTZ pozbyłem się już definitywnie i skończyłem ze światem lustrzanek. Poniżej porównanie wersji Megadap Pro+ i Megadap Pro.
Megadapa polecam używać z szybszymi puszkami: Z9, Z8, Z6III, Zf, Zr. W puszkach klasy Z6II i Z7II AF jest zbyt wolny.
Upgrade firmware Megadapa możecie ściągnąć z ich strony. Aktualizuje się go tak jak w przypadku firmware’u obiektywu czy aparatu Nikona, z poziomu puszki.
Współpraca z telekonwerterem
Sigma 300-600 4 DG OS Sports nie współpracuje z telekonwerterami Sony na aparatach Sony ze względu na ograniczenia licencyjne. Można to jednak obejść, podłączając obiektyw do systemu Nikon Z za pomocą adaptera Megadap Pro+. Jak widzicie poniżej nie ma z tym problemu.
Megadap Pro i Pro+ współpracują z telekonwerterami Sony przy oprogramowaniu w wersji 2.02, jednak z pewnymi ograniczeniami dotyczącymi wyświetlania informacji i danych exif. Wartość przysłony oraz ogniskowa nie są prezentowane prawidłowo.
Przykładowo, po podłączeniu telekonwertera ×2 maksymalna przysłona powinna wynosić f/8 (f/4 × 2), tymczasem przez cały czas wyświetlana jest wartość f/4. Analogicznie w przypadku telekonwertera ×1.4 – zamiast f/5.6 nadal pokazywane jest f/4. Gdzie minusy, ktoś powie: f/4 przy 1200 mm to coś wspaniałego :). No tak dobrze nie ma – oczywiście zmiana przysłony działa i możemy ustawić ją dowolnie.
Jeśli chodzi o samą pracę autofokusa, wykrywanie oczu, obiektów itp., jak również fizyczne zwiększenie zakresu ogniskowej, wszystko działa prawidłowo – telekonwertery funkcjonują bez zarzutu. Co więcej, jakość obrazu i ostrość pozostają na przyzwoitym poziomie, co widać na załączonych zdjęciach.
Inną kwestią jest to, czy takie rozwiązanie ma sens, biorąc pod uwagę, że już sam obiektyw oferuje bardzo uniwersalny zakres ogniskowych, a dodatkowo często brakuje czasu na podpinanie telekonwertera. W każdym razie – działa.
Poniżej Sigma 300-600 4 + Sony TC1.4.
Filtry drop-in
Sigma 300-600 4 wyposażona jest w mocowanie filtrów typu drop-in. Ja zaopatrzyłem się w regulowany filtr ND o zakresie od 1 do 7 stopnia, Sigma Variable ND RND-21SE.
Filtr umieszczony jest w specjalnej kasecie, którą wkłada się w dedykowane gniazdo w obiektywie – cały proces zajmuje tylko kilka sekund. Pokrętło do regulacji stopnia przyciemnienia znajduje się bezpośrednio na kasecie.
Filtr ND pozwala wydłużyć czas otwarcia migawki bez konieczności przymykania przysłony. Świetnie sprawdza się zarówno przy panoramowaniu, jak i podczas filmowania.
Po co wydłużać czas? Aby uchwycić „ruch” na zdjęciu – sprawić, że koła będą wyglądały, jakby się kręciły. Dzięki temu uzyskamy prawdziwie dynamiczne ujęcie akcji. Gdybyśmy skrócili czas, koła zostałyby „zamrożone” w kadrze, a pojazd wyglądałby, jakby stał w miejscu na środku toru, zamiast brać udział w wyścigu.
Oczywiście możemy zmniejszyć przysłonę i dać np. f/12 ale zaczynamy łapać syf na matrycy, dyfrakcję (zależnie od szkła) i zmieniamy plastykę.
Sam filtr sprawdza się doskonale. Jak przypali słoneczko wystarczy zwiększyć jego gradację pokrętłem na obudowie. Poniżej zdjęcia z 300-600 na f/4 z omawianym filtrem Sigma ND.
Porównanie z innymi tele f/4
Wyciągnąłem wszystkie nikonowskie teleobiektywy o świetle f/4, które byłyby potrzebne, by zastąpić jedną Sigmę 300-600 4. Zważyłem je na własnej wadze, sprawdziłem ceny i zestawiłem wszystko poniżej. Ciekawe, że Nikkor 600 4 FL waży praktycznie tyle samo co sama Sigma 300–600 4, a wraz z FTZ – który potrzebny jest do podpięcia do Z dodatkowo 125 g.
Widzimy zatem jakie możliwości prezentuje zoom o stałym świetle f/4.
Parę porównań ostrości.
Przydatne ustawienia
Opiszę tu kilka przydatnych ustawień podczas pracy z obiektywem 300-600 i aparatem Nikon Z. Przede wszystkim należy wybrać, z której stabilizacji obrazu chcemy korzystać: tej w obiektywie albo tej w aparacie. Jednoczesne włączenie stabilizacji w obiektywie i w korpusie może skutkować ich wzajemnym „zwalczaniem się” i w efekcie drganiem obrazu. Z oczywistych względów ten zestaw nie obsługuje funkcji Synchro VR.
Wystarczy więc wyłączyć jedną z nich. Osobiście wyłączam stabilizację w aparacie i korzystam z tej w obiektywie, ponieważ działa skuteczniej. Dodatkowo, po przełączeniu przełącznika Custom w pozycję C1, obraz staje się jeszcze bardziej stabilny.
Warto też korzystać z ogranicznika pracy autofocusa. Na przykład, jeśli jesteście w czatowni i mamy z góry znaną odległość do fotografowanych obiektów, możemy spokojnie ustawić ogranicznik na 10 metrów. To dodatkowo przyspiesza pracę AF, ponieważ nie musi lecieć po całej skali.
To samo dotyczy sytuacji, gdy fotografujemy obiekty znajdujące się dalej niż 10 metrów – wtedy ustawiamy zakres od 10 metrów do nieskończoności.
Jest też bardzo fajna funkcja: Power Focus – to duże pokrętło tuż za pierścieniem zoomu. Za jego pomocą możemy sterować silnikiem AF w sposób płynny lub szybki, a także przełączyć tryb na skok do zapisanego punktu ostrości.
Przydaje się to szczególnie wtedy, gdy trzeba „przebić się” przez krzaki lub inne przeszkody – na przykład gdy ptak siedzi w gęstwinie i autofocus uparcie łapie gałęzie. Wtedy łapiemy za pierścień i powoli go obracamy (skok jest nieduży), a płaszczyzna ostrości przesuwa się płynnie, podobnie jak przy manualnym ostrzeniu, z tym że tutaj nie musimy kręcić pierścieniem bez końca.
Po przełączeniu na „preset” obiektyw natychmiast przeskoczy na ustawioną wcześniej odległość. Funkcja znana z nikonowskich teleobiektywów.
Użytkowanie
Trochę poużywałem Sigmę 300-600 w wildlife i w sporcie. Muszę przyznać, że najmocniejszą jej stroną jest zakres zoomu przy stałym świetle f/4. Wiele razy zdarzały się sytuacje, gdy obiekt zbliżał się i oddalał – wystarczyło szybkie przekręcenie pierścienia, by dobrać odpowiedni kadr.
Na zdjęciach poniżej – Klępa, czyli samica łosia. Zacząłem fotografować z ogniskową 600 mm, a gdy ruszyła, stopniowo zmniejszałem do 500, 400 mm. Gdy znalazła się odpowiednio blisko, znów wróciłem do 600 mm, żeby uchwycić portret głowy z bliska.
Podczas meczu futbolu amerykańskiego taki zakres ogniskowych to prawdziwe zbawienie – pozwala objąć praktycznie całe boisko. Uniwersalność zoomu zdecydowanie ułatwia pracę, bo nie muszę co chwilę zmieniać miejsca. Wystarczy usiąść wygodnie przy linii bocznej i swobodnie operować zakresem ogniskowych, dostosowując kadr do sytuacji na boisku.
Oczywiście są obiektywy, które mają jeszcze lepszy zakres bo np. 60-600 czy 180-600, ale mają podstawową wadę: światło f/6.3. Aby zamrozić ruch np. zawodnika potrzeba 1/2500 i krócej, przy świetle 6.3 w pochmurny dzień musiałbym dać minimum iso 6400, na wysokorozdzielczej matrycy zaczniemy już łapać spore szumy i tracić szczegółowość w porównaniu do iso 800 przy f/4 – nie wspominając o znacznie gorszej separacji obiektu od tła.
To jest też właśnie ta przewaga jasnych szkieł.
Poniżej zimorodek, aby zamrozić ruch takiego szkraba potrzeba minimum 1/4000, jak macie pochmurny dzień i przysłonę 6.3 wchodzimy na zakresy 12 tys iso wzwyz.
Podsumowanie
Sigma 300-600 4 to szkło rewolucyjne i niemające realnej konkurencji – żaden inny producent nie oferuje podobnego obiektywu. Po pierwsze. Po drugie – niezwykle uniwersalne. Po trzecie – dające ogromną przyjemność z fotografowania.
A punktów jest znacznie więcej: stała, jasna przysłona f/4, znakomita ostrość i plastyka obrazu, wewnętrzna zmiana ogniskowej, a do tego cena, przy której człowiek za głowę się łapie: „dlaczego tak tanio?”.
Nadal trudno mi uwierzyć, że taka optyka może kosztować tak niewiele – oczywiście w porównaniu do innych konstrukcji f/4.
To moje główne szkło do sportu i wildlife. Przysłona f/4 przy takim zakresie bije wszystko co znam. Na bardzo dużo pozwala i bardzo dużo daje. Jest na takim poziomie, że jedynym słabym ogniwem jesteś Ty, drogi fotografie – tak, piszę o Tobie i o sobie. Tu już nie możesz narzekać na ostrość, powolność, brak zakresu czy winietę. Jeśli wypluwasz badziewne kadry z tego szkła, to jest tylko i wyłącznie Twoja wina. I lepiej weź się do roboty i złap trochę wiedzy, zanim zaczniesz psioczyć na sprzęt.
Dla mnie to szkło jest NUMEREM JEDEN w Sigmie, drugim jest Sigma 200 2 Sports, a na 3 miejscu 135 1.4 Art. Od lat Sigma przyzwyczaiła nas do wysokiej jakości szkieł, ale 300-600 to jest po prostu majstersztyk.
Poproszę jeszcze do kompletu 120-300 2.8 i można świat zdobywać :) To ja napisałem ten poniżej. Ps. dzięki Kucharzu za tę fotę – zrobioną zresztą nową Sigmą 200 2 Sports przez Megadapa Pro na Z9, kolejny wariacik…
Przykładowe zdjęcia




















































































RAW
Ponieważ nie ma sensu udostępniać plików JPG w wysokiej rozdzielczości, gdyż są one korygowane przez aparat, udostępniam pliki RAW, aby każdy mógł sam ocenić ostrość obiektywu. Zdjęcia wykonano aparatem Nikon Z9.
Sigma 300-400 4 DG OS Sports paczka RAW

















































































































































