logo

Nikkor Z 800 6.3 VR S

No to się porobiło, Nikon poszedł po bandzie i wypuścił coś, co przekracza granice, bynajmniej nie dobrego smaku, wręcz przeciwnie, a nazywa się:

Nikkor Z 800 6.3 VR S

Najdłuższa stałka Nikona dostępna pod bagnet Z. 800 mm ogniskowa, 800 przyjemności, 800 stabilności, 800…

Spis treści

  1. Budowa
  2. Autofocus
  3. Obrazek, Bokeh
  4. Stabilizacja
  5. Użytkowanie
  6. Dla kogo?
  7. Podsumowanie
  8. Ocena
  9. Przykładowe zdjęcia

 

Sprzęt testuję w realnych sytuacjach z punktu widzenia fotografa a nie na tablicach testowych. Wszystkie pokazane tu zdjęcia są mojego autorstwa. Obiektyw testowany jest z założoną osłoną przeciwsłoneczną i zadanym profilem w LR.

Uprasza się o powiększanie zdjęć, podglądy są w mniejszym rozmiarze tak, aby szybciej ładowała się strona.

 

Budowa

Szkiełko prezentuje sie ładnie, gumy z przyjemnym dotykiem, przyciski i przełączniki na miejscu. Dwa pierścienie, jeden sterownik manualnego ostrzenia i drugi, do którego możemy przypiąc funkcję jaką chcemy, np. zmianę przysłony, co stanowczo odradzam. Te Custom Ringi w Z to babol tego systemu i nie zawracałbym sobie nimi głowy.

Do tego przełącznik AF/M, ogranicznik pracy AF, przycisk Memory set do zapamiętania pozycji AF, 4 przyciski AF i ostatni przycisk Custom, pod którym możemy podpiąć co tam chcemy. Na koniec mocowanie filtra 46 mm.

Osłona na zatrzask z blokadą, to jest lepsze rozwiązanie niż na śrubkę mocującą, znaną chociażby z 800 FL.

 

 

800 PF waży 2.4 kg… Dla porównania lustrzankowa 800 FL waży 4.6 kg. Jakim cudem to szkło tak mało waży? Po pierwsze światło 6.3 vs 5.6. Po drugie 800 PF zawiera soczewkę Fresnela.

Soczewka Fresnela (Phase Fresnel, PF) stosowana razem ze zwykłymi soczewkami szklanymi skutecznie kompensuje aberracje chromatyczne i refleksy. Wykorzystanie soczewki Fresnela pozwala inżynierom firmy Nikon użyć mniejszej liczby soczewek, dzięki czemu obiektywy są lżejsze i mniejsze.

Waga osiemsety PF robi piorunujące wrażenie, tak, jak jej wyważenie. Obiektyw nie leci do przodu obciążając ramiona. Z Z 9 gra to superowo.

 

 

Co mówi specyfikacja? 22 soczewki w 14 grupach, w tym 3 soczewki ED, 1 soczewka SR, 1 soczewka Fresnela (PF), soczewki z powłoką nanokrystaliczną oraz przednia soczewka z powłoką fluorową. Minimalna odległość ostrzenia: 5 metrów. Silnik to STM, liczba listków przysłony: 9.

Zastosowane technologie w skrócie:

  • PF – soczewka Fresnela,
  • VR – system redukcji drgań (5.5 EV z synchro vr z Z 9),
  • ED – szkło o superniskiej dyspersji,
  • SR – soczewka refrakcyjna,
  • FLC – powłoka fluorowa,
  • N – powłoka nanokrystaliczna,
  • STM – silnik krokowy,
  • IF – wewnętrzne ustawianie ostrości,
  • E – elektromagnetyczna przysłona.

Jak widać topowe technologie, więcej aniżeli 800 FL.

Poniżej, przed i po „liftingu”.

 

 

Dodatkowo dostajemy gustowny plecaczek, w którym zmieścimy obiektyw z zapiętym aparatem, ale osłonę musimy odwrócić. Jak widzicie idealnie też wpasowuje się w niego monopod. To są szczegóły, ale wpływające na ogólne wrażenie z użytkowania. Już nie musimy targać walizki, aby schować obiektyw.

 

 

Autofocus

Autofocus 800 PF jest szybki, szybszy niż 800 FL. Jest przy tym bezgłośny i mega precyzyjny. Oj daleko lustrzankowym SWM do silników krokowych bezlustra. To jest zupełnie inny poziom pracy.

Wszystko co daje Z 9, czyli wykrywanie oczu fauny, samolotów czy pojazdów działa na tym szkle. I mam na myśli to, że faktycznie działa, a nie jest zbędnym ficzerem.

W poniższych warunkach ustawiamy AFC Auto Area i jazda. Z 9 złapie oko lub głowę tej ptaszyny i jedyne co nam pozostaje to trzymanie kadru. Po pierwszych zdjęciach człowiek jest w szoku jak to świetnie działa.

 

 

W lustrzankowych tele (400, 500, 600, 800), po wciśnięciu spustu, obiektyw krzyczy: a masz chamie! Przesuwam soczewkę! Jest głośno, a człowiek sobie myśli: Co tam w środku siedzi u licha, że tak szarpie?

Tymczasem w 800 PF:… ….. ….., wreszcie można filmować, bez łapania zzzz zzzzz.

 

 

Wiele razy miałem przypadek, że przelatywał nade mną ptak i bez trudu zdążyłem podnieść obiektyw, złapać ostrość i puścić celną serię. Moja reakcja po takiej sytuacji jest mega przyjemna: o prze chu…

 

Obrazek, Bokeh

Przysłona 6.3, czy to dużo? na 500 mm bardzo, ale na 800 już nie. Przy takiej ogniskowej kompresja tła jest tak duża, że zwyczajnie nam memła wszystko. Oczywiście zależy to też od odległości naszej od obiektu, jak i obiektu od tła.

Ale nawet jak tło jest blisko obiektu, jak na poniższym foto, nieostrości wyglądają rewelacyjnie, w żaden sposób nie odwracają uwagi od głównego obiektu. Osobiście bardzo mi się podoba plastyka tego szkła.

 

 

Gdy obiekt jest „blisko nas” a tło daleko. To tło zwyczajnie przestaje istnieć, a zwykła wróblina wygląda jak dostojnik pospolity. Generalnie wszystko co dotknie 800 jest jakieś takie mocarne, ładniejsze, bo widać więcej szczegółów, lepsze zbliżenie.

 

 

Stabilizacja

Stabilizacja w tym szkle wynosi 5.5 EV z Synchro VR Z 9, normalnie 5 EV. Czyli tak, jak Z 400 2.8 S, Z 600 4 S, Z 100-400 S. Dla porównania stara 800 FL ma… ugh.. 4.5 EV.

 

 

Powiem tak, stabilizacja w 800 PF to jest next level szit. Obraz w wizjerze jest zwyczajnie zamrożony. Jest mega przyjemnie, nic nie skacze, nie drży, zwłaszcza przy takiej ogniskowej. Fotografowanie z ręki staje się przyjemnością. Do recenzji dołączyłem zdjęcia wróbli które robiłem z ręki na 1/200, na 800 mm…

 

 

Użytkowanie

800 użytkuję na Z 9. Szybkość tego szkła, precyzja, praca stabilizacji powoduje opad szczęki. Bardzo dużo daje. Z byle czego potrafi dać mega kadr. Jak poniższe zdjęcie samolotu, niby nic, ale wygląda jakbym był przy starcie tuż obok niego, a nie poza lotniskiem Okęcie. Tak, jest to start samolotu złapany z górki położonej daleko za pasem startowym za ogrodzeniem lotniska.

I tak, autofocus Z 9 wykrył ten samolot.

 

 

Widzimy to, czego normalnie nie widzimy, jak przez lunetę lub lornetkę z dużym zbliżeniem. Daje to mega dużo frajdy już w momencie gdy patrzymy w wizjer. Ptaki nie uciekają, zwierzyna się nie płoszy, człowiek nie widzi ;)

 

 

Z osiemsetą PF możemy iść na wycieczkę, na żywioł, nie powoduje opadu ręki. Dołączony pasek, lub plecaczek sprawdzają się znakomicie. Światło 6.3 w niczym nie przeszkadza. Czasy marnego ISO skończyły się dawno temu szanowni Państwo.

Podpinałem też TC1.4 i TC2x. Co ciekawe nie ma znaczącej utraty rozdzielczości i obraz jest OK. Jednak przysłona f/13 przy TC2x skutecznie odrzuca od używania go z 800. Poniżej 1600 mm.

 

 

Dla kogo?

Dla każdego, kto potrzebuje długiego tele. Fotografia samolotów, ptaków, czy sporty wodne na powietrzu. Fotografowanie fauny tym obiektywem daje mnóstwo radości, a nie frustracji, bo wreszcie nic przed tobą nie ucieka, zwłaszcza gdy idziesz na żywioł a nie nasiadówkę.

 

 

Podsumowanie

Przemyślana i dobrze wyceniona konstrukcja. Ja nie żartuję, 34 tyś za to szkło to nic, jeśli przytoczymy cenę Nikkora 800 FL, który kosztuje 90 tyś…

Szybka i stabilna jak skała, lekka i nieduża. Czuć powiew świeżości w tym szkle. Daje mnóstwo radości, obojętnie co fotografujecie, zwykła wróblina będzie wyglądała jak orzeł. Niespotykane dotąd zbliżenia i szczegóły.

 

 

800 PF możemy zabierać na zwykłe wycieczki i fotografować z ręki. 2.4 kg wagi przy takim zakresie to śmiech. Można rzec, że 800 mm trafia pod strzechy, bo wcześniejsza wersja zwyczajnie jest poza zasiegiem finansowym. Świetny ruch ze strony Nikona.

Obiektyw poprawia samopoczucie, po każdym spacerze z tym instrumentem człowiek wraca z bananem na twarzy :)

 

 

Ocena

 

Mamy do czynienia ze szkłem niezwykłym. Woła do nas stojąc w kącie: choć pójdziem focić, będzie fajnie. Byle co, byle gdzie, aby fotografować. To nie jest normalne zachowanie i chyba znalazłem obiektyw, który ma u mnie dożywocie.

 

800 PF  wypnij klatę, daję ci 6 na 5 możliwych

 

 

+ Na plus:

  • wszystko, włącznie z ceną

– Na minus:

  • brak

 

 

 

Przykładowe zdjęcia

Zdjęcia testowe w lepszej jakości na Flickr

 

 

 

Inne recenzje