logo

Sigma 60-600 4,5-6,3 Sport

Kiedy pierwszy raz wziąłem do ręki Sigmę 150-600 Sport pomyślałem… jeżu jaka ciężka. W porównaniu do Nikkora 200-500, którego posiadam, nie dawała dużo. Słabsza stabilizacja, ostrość na podobnym poziomie, cięższa i ciemniejsza, plus to dodatkowe 100 mm. W tej chwili Sigma wypuściła 60-600 Sport.

Czym kusi nowy model? Zapraszam do mojej krótkiej recenzji i porównań z Nikkorem 200-500.

Zaznaczam, że obiektywy testuję w realnych sytuacjach z punktu widzenia fotografa a nie na tablicach testowych. Jeśli szukacie szczegółowych wykresów, polecam np. Optycznych :). Wszystkie pokazane tu zdjęcia są mojego autorstwa.

Budowa

60-600 zbudowany jest z magnezu, aluminium i carbonu. 25 elementów w 19 grupach i 9 listkowa przysłona, a rozmiar filtra to 105 mm.

Powierzchnia obudowy to nowość Sigmy, jest matowa, z fakturą i sprawia bardzo dobre wrażenie. Osłona przeciwsłoneczna jest z tworzywa, a nie aluminiowa, jak w wersji 150-600. Taka sama osłona jest w 105 1,4 ART, oczywiście przykręcana. Nikkor 200-500 ma ją niestety na słaby zatrzask i zwyczajnie potrafi się odpiąć.

Mocowanie stopki (obejma) jest rewelacyjne, z dobrą śrubą blokującą. Jeśli miałbym je porównać do odpowiednika w Nikonie, to 500 FL ma właśnie taki przyjemny obrót. Dodatkowo Sigma ma tzw. klik przy obrocie o 90 stopni. Co na to 200-500 Nikkor? Tu znów nie jest różowo, bo mocowanie jest zwyczajnie słabe. Przy obrocie słychać tarcie plastików, a śruba blokująca tak naprawdę nie blokuje, bo odkręca się co jakiś czas.

Sigma ma stopkę wymienialną i zgodną z Arca Swiss.

Na obudowie znajdziemy mocowanie na pasek, wbrew pozorom jest to mega przydatne. Zarzucamy sobie obiektyw na ramię i jest w gotowości na podmianę, Nikkor niestety tego nie posiada.

Generalnie budowa/obudowa jak najbardziej na plus. Nie jest to plastik-fantastik, widać tu górną półkę i made in Japan.

Dodatkowo przyjemnie się nią fotografuje, wersja 150-600 Sport miała ciężki tubus przez metalową osłonę, co ciągnęło górną część obiektywu w dół i przez to męczyło ręce. 60-600 ma koniec dużo lżejszy, więc jest lepiej wyważona, a przez to nie jest tak męcząca. Chodziłem cały dzień fotografując, „zoomując” i sprawiało mi to naprawdę dużo przyjemności.

Minusem jest tylko samoczynnie wysuwający się tubus, robisz na 100 mm, patrzysz na zdjęcie i cyk obiektyw wysunął się na 600 mm :). Jest blokada, owszem, ale męczące jest ciągłe jej używanie.

Porówanie wielkości z obiektywami podobnej klasy: od lewej Sigma 150-600 5-6,3 sport, Sigma 60-600 4,5-6,3 Sport i Nikkor 200-500 5,6. Jak widać 60-600 jest najmniejszy z całej trójki.

Zakres

Zakres 60-600 mm, tak, to nie pomyłka. 10x zoom optyczny. Na 60 mm mamy dostępne światło 4,5, na 600 mm 6,3. Może to zabrzmi na wyrost, ale wystarczy dodać do tego obiektywu coś szerokiego np. 24-70 i mamy pokryty potężny zakres od 24-600, dwoma szkłami! Trzeba czegoś  więcej na wyprawę?

Fotografując mecze piłki nożnej, zwykle używamy dwóch aparatów z podpiętymi obiektywami, jednego tele, drugiego krótszego do bliskich akcji. Mnie np. strasznie irytuje taka zmiana aparatów. Odrywamy się od akcji i możemy przegapić dobry kadr. Dzięki tak dużemu zakresowi Sigma umożliwia pominięcie tego drugiego obiektywu i zaoszczędzenie czasu na zmianę aparatów.

Przy tak dużym zakresie (600 mm) możemy już łapać fale gorąca które powodują nieostry obraz. Niestety każdy teleobiektyw narażony jest na taką sytuację, nie ma znaczenia jego budowa. Jedynym z niej wyjściem jest zmiana miejsca lub pory dnia. Więcej możecie dowiedzieć się od Steve.

Pierścień zmiany ogniskowej działa płynnie i z oporem, niestety odwrotnie niż w Nikonie, co może powodować dyskomfort, zwłaszcza jeżeli używamy jednocześnie zoomów Nikkora (np. 24-70 czy 70-200), zwyczajnie mamy zaburzenie przyzwyczajeń.

Jak taki zakres wygląda w praktyce? Niech przemówią zdjęcia.

Światło

Jako użytkownik jasnych stałek 1,4, muszę powiedzieć, że światło 4,5-6,3 to dla mnie ciemnica, ale czy to przeszkadza? W tym przypadku zdecydowanie NIE. W pochmurny dzień przysłona 7,1, iso 320, 1/1600 i mamy samolocik.


600 mm, F6,3, 1/1600, iso 320 z ręki

244 mm, F7,1, 1/1600, iso 320 z ręki

Ha, wiem co pomyślicie, a co z bokehem przy 6,3? No cóż, nie jest to F4 przy 600 mm, ale też nie kosztuje majątku. No coś za coś, poręczność i cena Ladies and Gentlemen :)

Stabilizacja

W 150-600 byłem zawiedziony stabilizacją obiektywu, na tym polu 200-500 wyraźnie królował. Muszę tu powiedzieć, że ten Nikkor ma najlepszą dostępną stabilizację w systemie, więc ciężko Sigmie było tutaj walczyć… ale..

Skośnoocy panowie naprawdę się postarali i 60-600 stabilizacją właśnie dał łupnia mojemu Nikkorowi. Obraz w wizjerze dosłownie zostaje zamrożony, dużo lepiej to wygląda i lepiej się zachowuje. No cóż, trzymałeś się dzielnie Nikkorze, czas na oddanie pałeczki lepszym.

Dodatkowe info: stabilizacji nie słychać jak się załącza, głośniejsza jest w 200-500.

Dodam jeszcze że nastawy stabilizacji można konfigurować za pomocą USB Dock. Nikonie, dodaj do systemu taki dock, proszę…


510 mm, F6,3, 1/250, iso 200 z ręki

Autofocus

Nagle mój 200-500 okazał się smołowaty, musiałem sprawdzić czy aby z nim wszystko ok. Sigma 60-600 ma szybszy af, i to przy takim zakresie. Dodatkowo ogranicznik ją przyśpiesza, a możemy to jeszcze podkręcić poprzez zmianę nastaw firmware przy pomocy USB Dock.

W przerwie od testowania skoczyłem na ulubioną zupę ramen. Sięgnąłem po obiektyw i przypadkiem zrobiłem zdjęcie. Co się okazało? Nawet z bliskiej odległości obiektyw ostrzy…

Producent podaje minimalną odległość ostrzenia od obiektu 60 cm!  Czy są jakieś minusy tego szkła?


214 mm, F6,3, 1/100, iso 400 z ręki

Akcesoria

Wyobraźcie sobie że producent daje wam możliwość modyfikacji nastaw obiektywu, szybkości af, stabilizacji, zakresu, itp. Czy to tylko wyobrażenia? W przypadku Nikona tak.

Sigma daje usb dock i oprogramowanie z pomocą których ustawisz sobie wszystko to, co powyżej i nawet więcej. Wbrew pozorom to mega narzędzie do kalibracji, przyspieszenia af i spersonalizowania nastaw obiektywu. I wszystko to zrobimy sami, bez słania sprzętu do serwisu. Coś takiego powinno być dodawane u każdego producenta. Mega plus Sigma!

Dla kogo?

Dla osób fotografujących zwierzynę, ptaki, lotnictwo, mecze, sport, akcję, potrzebujących zakresu, ale… ponieważ zakres zaczyna się od 60 mm to grono powiększa się znacznie. Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że jest to obiektyw dla wszystkich :)

Lepszy od Nikkora 200-500 i Sigmy Sport 150-600.

Podsumowanie

Na plus:

  • szybszy af
  • świetna stabilizacja
  • lżejszy od 150-600 Sport, lepsze wyważenie
  • mega zakres: 60-600 mm
  • światło od 4,5
  • minimalna odległość ostrzenia: 60 mm
  • rewelacyjna budowa, stopka
  • obiektyw konfigurowalny z poziomu USB Dock
  • 3 lata gwarancji polskiego dystrybutora

Na minus:

  • tubus wysuwa się samoczynnie
  • odwrotne działanie pierścienia zmiany ogniskowej w stosunku do Nikona

Na koniec

Po tych kilku dniach obcowania z Sigmą 60-600 ciężko było mi się z nią rozstać. Zastanawiałem się, co by tu nagadać w Sigmie, żeby mi go jeszcze pozwolili zatrzymać. To jeden z tych obiektywów „must have”, jeśli stałe 500 czy 600 F4 jest poza twoim zasięgiem.

Jego mega zakres i budowa daje sporo możliwości i przyjemności z fotografowania. Dlatego od razu musiałem go zamówić dla siebie…

A właśnie, czas zadzwonić do Sigmy i zapytać kiedy będzie…i poszukać portfela ;)

Zdjęcia testowe w lepszej jakości na Flickr

Unboxing

Update: 60-600 jest już u mnie, unboxing :)